Wszystkie odcienie dni i nocy 2016

Wernisaż wystawy : 15 grudnia  godz.: 18:30 w siedzibie Polskiego Domu Aukcyjnego  przy ulicy Batorego 2 w Krakowie.
Czas trwania ekspozycji: 15.12.2016 – 15.01.2017 (pon-pt w godz.: 10:00 – 18:00)
Sabina Woźnica. Plakat wystawy Wszystkie odcienie dni i nocy

Sabina Woźnica. Plakat wystawy Wszystkie odcienie dni i nocy

Recenzja Jolanty Anteckiej

cyt.:”Sabina Woźnica buduje obraz kolorem. To – obok otwartej kompozycji – jedyne nie budzące wątpliwości konstatacje jakie wynosimy z pospiesznego,

„wernisażowego”, spotkania z pracami artystki, która nie ułatwia życia zwolennikom wyrazistych definicji.

Zdarza się, że jakaś rozedrgana plama koloru prowadzi w stronę spontaniczności i intuicyjności wciąż modnych w niektórych kręgach, ale uważniejsze

ogarnięcie okiem całego płótna wyprowadza z takich złudzeń. Sabina Woźnica posługuje się kolorem bardzo świadomie i celowo.

Kolor, niezmiennie od stuleci, ma ogromne znaczenie i wciąż pozostaje głównym środkiem malarskiej narracji. Środkiem drugim jest kształt, znak – to

wszystko, co określamy jako formę. Sabina podczas studiów i bezpośrednio po dyplomie odpracowała z dobrym skutkiem, wszystkie klasyczne tematy, z

pejzażem i portretem włącznie. Potem zaczęło się redukowanie, upraszczanie, sprowadzanie do znaku.

Czy dało to w konsekwencji dojście do abstrakcji? Niekoniecznie. Nawet gdy Sabina Woźnica wypełni centrum płótna grubą linią łamaną położoną na

czystej bieli, to umieści w narożniku realistyczny (lub prawie realistyczny) znak natychmiast „uczytelniający” obraz. Skąd zatem zdarzające się kojarzenie

prac tej artystki z abstrakcją? Wydaje się, że znajdziemy się blisko prawdy przyjmując, że w centrum zainteresowania malarki pozostają pojęcia

abstrakcyjne, dla których szuka miejsca w obrazie, sposobów na ich przedstawienie, lub choćby zasugerowanie. Istotnym dopowiedzeniem mogą być

fascynacje, które Sabina Woźnica podkreśla w każdej rozmowie. Przede wszystkim – wieloletnia fascynacja Wschodem.

Właśnie Wschodem, nie sztuką tego obszaru. Sztukę Wschodu podziwia, podobnie jak wielu z nas, ale jej raczej nie cytuje. Daleko ważniejsza jest kultura

duchowa, z której ta sztuka wyrasta. A to przekłada się na myślenie, bez względu na podejmowany temat, czy problem malarski.

Bezpośrednim źródłem inspiracji dominującym na tej wystawie jest natura – szeroko pojmowana, różnorodnie interpretowana. Wprost z natury

wywodzi się „Raj utracony”, jeden z najciekawszych prezentowanych obrazów. Znajdziemy w nim większość charakterystycznych cech malarstwa Sabiny

Woźnicy; od kompozycji po symbole, które stopniowo, bez pośpiechu odkrywamy ukryte w zieleniach. Zieleń w tym obrazie ma dużą urodę i bogactwo;

delikatnie kładzione jasności przechodzą w mocniejsze, wyraziste wybrzmienia koloru. Niezależnie od tytułu mającego określone odniesienie literackie

można odczytać zapisaną symbolami opowieść o czasie. Zobaczymy to wszystko oglądając obraz powoli, uważnie.

Malarstwo Sabiny Woźnicy wymaga uwagi odbiorcy.”

 

Jolanta Antecka

Podziemny Świat Psyche. Inicjacje.

Zamykając wrota Samsary

Zamykając wrota Samsary

Podziemny Świat Psyche. Incjacje.   Sabina Woźnica

„Malarstwo Sabiny Woźnicy uwikłane jest w kontekst słowa. Bywa, że inspirację dla niego stanowią teksty literackie lub filozoficzne. Kolejnym etapom twórczości towarzyszą odautorskie komentarze dotyczące często samej istoty tworzenia. Cykle obrazów i poszczególne prace opatrzone są pełnymi treści, niekiedy dość rozbudowanymi tytułami. Tak jest również w wypadku ostatniego cyklu, noszącego tytuł Podziemny świat psyche Inicjacje, zainspirowanego Tybetańską księgą umarłych. Kiedy Sabina wspomniała mi o nim po raz pierwszy, odczułem lekki niepokój. Ale to, co zobaczyłem w pracowni Sabiny, było mocnym autonomicznym malarstwem, osadzonym w tradycji abstrakcji ekspresyjnej, malarstwa materii i informelu. Z obrazów o sporych formatach emanuje energia szerokiego gestu malarskiego, spontanicznego, a jednocześnie pewnie określającego rozmieszczenie mas kompozycyjnych w klarownie zdefiniowanej malarskiej przestrzeni. Fakturę farby – lekkich (niekiedy „Richterowskich”) impastów i rozmytych plam wzbogacają chropowatości dodanych „obcych” materii – popiołu, zwęglonego drewna czy drewnianych wiórów. Faktury nie dominują jednak nad kolorem, przeciwnie jego działanie jest tu pierwszoplanowe, często oparte na zestawieniu barw stłumionych i dźwięcznych.
Tybetańska księga umarłych (w oryginale Bar-do Thos-grol) interesuje Sabinę Woźnicę przede wszystkim – by użyć określenia jej polskiego tłumacza Ireneusz Kani – jako scenariusz inicjacyjny. Jeden z najważniejszych w światowej kulturze. Przyswojony Zachodowi głównie za sprawą Carla Gustawa Junga, który umieścił Księgę na swojej liście tekstów archetypowych. Inicjacja wiąże się w Księdze z zejściem do świata podziemnego, przy czym – w przeciwieństwie do dosłownego rozumienia tego toposu (katabasis, descensus ad inferos) w takich klasycznych tekstach kultury zachodniej, jak Odyseja, Eneida czy Boska komedia – tutaj ów świat podziemny należy rozumieć metaforycznie. Bar-do to bowiem strefa pośrednia pomiędzy śmiercią a powtórnymi narodzinami lub osiągnięciem stanu Oświecenia (Nirwany). Praktycznym celem Księgi jest właśnie dopomożenie zmarłemu (poprzez recytowanie odpowiednich formuł) w osiągnięciu Nirwany, co oznacza wyzwolenie z pełnego udręki kołowrotu stawania się i przemijania form bytu (samsara). Osiąga się to przez rozpoznanie pojawiających się po śmierci różnego rodzaju – jaskrawych i przytłumionych – światłości oraz postaci gniewnych i spokojnych bóstw tantrycznych jako produktów własnej jaźni. Jak pisze Ireneusz Kania, wszystkie te zjawy są „ projekcjami jej obaw, lęków, skłonności, pasji, dążeń, kompleksów, pragnień i neuroz – słowem wszystkiego, co stanowi treść różnych warstw, w tym i najgłębszych, naszej podświadomości. Mamy więc do czynienia z sui generis przewodnikiem po naszym umyśle, który sam jest matrycą powołującą do ułudnego bytu trapiące go lęki oraz namiętności, i wobec tego sam władny jest się od nich uwolnić”. To właśnie sprawia, że znaczenie Tybetańskiej księgi umarłych wykracza daleko poza funkcję przewodnika dla zmarłych wyznawców buddyzmu, i że jej przesłanie w tak intrygujący sposób spotyka się z ważnymi nurtami zachodniej filozofii i psychologii.
Do tej uniwersalnej warstwy znaczeniowej sięga również Sabina Woźnica. Jak sama pisze, inicjacyjne zejście do podziemnego świata rozumie tu ona jako „doświadczanie sytuacji granicznych w naszym życiu”, powodujące, „ze zaczynamy penetrować naszą podświadomość”. Malarska eksploracja Bar-do jest dla niej fascynująca także ze względu na niesamowitą wizyjność tego tekstu, rozpiętą pomiędzy „figuracją” (zjawy bóstw) a „abstrakcją” sugestywnych opisów jaskrawych i stłumionych światłości o przesyconych symboliką brawach. O niezwykłej potencjalnej przekładalności tych wizji na język pojęć zachodniego czytelnika może świadczyć porównanie odnoszącego się do trzeciego dnia próby bar-do obrazu jaskrawożółtego blasku Mądrości Zrównującej i przeciwstawionego mu ciemnoniebieskiego bezpołyskliwego światła ze sfery człowieczej (właściwy, prowadzący do Wyzwolenia wybór to zawsze trudna do zniesienia jaskrawość) z zawartą w Farbenlehre Goethego dwubiegunową koncepcją barw podstawowych – żółcieni reprezentującej światło i błękitu będącego barwnym eksponentem ciemności.
Dla Sabiny kluczowym momentem wizyjności Księgi jest zrównanie wizji „ze stanem psychicznym czy też metafizycznym”, korespondujące z samą istotą jej własnej twórczości. „W procesie tworzenia obrazu – pisze – zawsze wprowadzam się w tego rodzaju stan. Wizualizacja następuje symultanicznie ze stanem odczuwania”. Czy nie do takich celów stworzony został język malarski ekspresyjnej abstrakcji? Hans Hoffmann, pionier tego nurtu na gruncie amerykańskim, tłumaczył swoim uczniom, że „twórcza ekspresja rodzi się w procesie transponowania stanów ducha na czystą, nieprzedstawiającą formę”. Wystarczy zresztą przywołać tożsamość stanów ducha (a właściwie całej jaźni) z twórczym gestem w malarstwie Jacksona Pollocka.
Przejście od malarstwa figuratywnego do abstrakcji dokonało się u Sabiny Woźnicy w jej poprzednim cyklu zatytułowanym Człowiek i natura. Miejsce konkretnych motywów krajobrazowych zajmowały stopniowo swobodne układy przejrzystych, lekko kładzionych plam, a tematem stawała się sama przestrzeń i wypełniające ją żywioły. W cyklu Podziemny świat psyche przestrzeń zewnętrzną zastąpiła wewnętrzna. Obrazy nabrały ciężaru, z powietrznych stały się bardziej ziemne, choć zachowały klarowność budowy. Wydają się też mocniej nasycone treściami symbolicznymi. Inspiracja Tybetańską księgą umarłych jest bardziej lub mniej bezpośrednia. Niekiedy tytuły obrazów odwołują się do jej treści wprost (Zamykając wrota samsary), niekiedy treści te zostają przefiltrowane przez pojęciowy aparat psychologii analitycznej (Wstępując w łono dzikiej jaźni). Są też odniesienia do wielkich dzieł literackich (Magister ludi), przede wszystkim jednak do prywatnej symboliki autorki. Jej źródłem są wielkie (archetypowe) sny, w których pojawiają się pokrewne emanacjom w bar-do motywy koszmarów (śmierć, zabijanie) bądź pozytywne (ostry blask w szczelinie).
Łączone z farbą „niemalarskie” materie są często środkiem bezpośredniego – metonimicznego, poprzez substancjalne pokrewieństwo, by użyć znanego rozróżnienia Romana Jacobsona – obrazowania, jak w Przejściu z jednego stanu w drugi, gdzie kawałki drewna i wióry odnoszą się wprost do bezpośredniego tematu ściętych drzew, na którym nadbudowuje się piętrowa symbolika inicjacji, transformacji a także jedności dzielącej się na nieskończoną wielość. Ale na przykład w Przejściu w otchłań ziemi celem użycia popiołu jako tła dla nasyconych plam czerwieni i oranżu były, jak czytamy w autorskim komentarzu, „matowe kolory ziemi i dymu. Mamy tu zatem metaforyczną oś formalnego podobieństwa, odsyłającą do barw dziedziny piekielnej w wizjach bar-do.
Z bardziej konkretnym podobieństwem mamy do czynienia tam gdzie pojawiają się elementy przedstawieniowe. Przejście do abstrakcji nie było bowiem w wypadku Sabiny Woźnicy podróżą w jedna stronę. Granica między tymi dziedzinami nie jest w jej malarstwie ostra a przechodzenie z jednej do drugiej odbywa się bezproblemowo. Można powiedzieć, że to jedna z immanentnych cech współczesnego malarstwa. Ale w tym wypadku nasuwa się też fragment komentarza Junga do Tybetańskiej księgi umarłych: „Fundamentem tego niezwykłego tekstu nie jest ciasne »albo to, albo tamto«, lecz hojne, afirmujące »i to i tamto«. Znamienne, że passus ten możemy odnieść również do stosowanych przez Sabinę Woźnicę środków malarskiej ekspresji.”

Leszek Danilczyk

statement    about    contact   painting    projects   exhibitions    Orient – Occident   biografia    kontakt       wystawy

kontakt

Sabina Woźnica – KontaktSabina Woźnica

Sabina Woźnica

mail: sabinawoznica@gmail.com

statement    about    contact   painting    projects   exhibitions    Orient – Occident   biografia    kontakt       wystawy

Generator idei

Generator idei. Z Collegium Maius na Ewigkeitsgasse

Generator Idei

Zdarza się , że nieznaczące z pozoru wydarzenia z przeszłości przepowiadają historie i sytuacje, które się później wydarzą. Zapamiętane rozmowy, ulotne chwile i obrazy mogą nabierać z czasem szczególnych znaczeń i antycypować to, co przyniesie przyszłość. Sabina Woźnica przyznaje, że jej pierwsze zetknięcie się z kulturą wschodu łączy się doświadczeniem dzieciństwa – to wspomnienia zagranicznych podróży ojca artystki i związanych z tym drobnych przedmiotów i otrzymanych prezentów. I choć te pierwsze impulsy łączyły się co najwyżej z naskórkową i wycinkową recepcją przedmiotu przefiltrowaną przez dziecięce fantasmagorie, to z czasem, w dorosłym już życiu przerodziły się w dojrzałą refleksję i autentyczną fascynację tą częścią świata i jej kulturą. Zainteresowania Woźnicy rezonują też wielokrotnie na jej artystyczne poszukiwania – przejawia się to z jednej strony obecnością w tych pracach pierwiastka duchowości i mistycyzmu, z drugiej jest to też twórczość, która dryfuje w kierunku działań zaangażowanych, stanowiących komentarz do aktualnych wydarzeń i problemów.
Egzemplifikacją tego jest cykl grafik Tibet will bee free. Zasygnalizowany już w samym w tytule problem jasno definiuje intencje artystki i poruszaną tematykę. Prace, które immanentnie powiązane są z aktualną rzeczywistością transponują do roli wizualnego protestu i głosu sprzeciwu. Wpisane w kompozycje hasła dodatkowo wzmacniają przekaz dzieła. Flame of truth. Stop self-immolation in Tibet, This is not a real fire, czy wreszcie niosące w sobie obietnicę i możliwość zmian „Sytuacje się zmieniają…Systemy upadają” to tylko niektóre z pojawiających się fraz. Ze znaczeniowo-ideową wymową dzieła koresponduje przyjęta estetyka – mocne kontrasty czerni i bieli, deformacja i uproszczenie formy, a także nieoczywistość wykorzystanego tworzywa. Jedna z odbitek została bowiem wykonana na skrawku materiału, którego brzegi wyznacza rytm białych frędzli. Praca zyskała tym samym dodatkowy walor – stała się ironicznym nawiązaniem do formy propagandowych makatek. Pokazywane grafiki można także odczytywać w szerszym kontekście – nie tylko jako komentarz do aktualnych wydarzeń, ale najogólniej odniesienie do idei wolności i prawa jednostki o decydowaniu o sobie. Aspekt ten ujawnia chociażby pisany w osobistym tonie i zawierający prywatne odniesienia List o pokoju.
Próbą wyrażenia za pomocą języka malarskiego istoty i złożoności określonych pojęć i znaczeń stanowią prace z cyklu Generator Idei, w tym prezentowane po raz pierwszy obrazy pt. Pamięć i Tożsamość – oba powstałe z wykorzystaniem płótna po starym obrazie. Tak sama artystka opisuje te realizacje: „Ten projekt [Generator Idei] jest bardzo silnie powiązany z moimi osobistymi doświadczeniami, jak i filozofią buddyjską. Przede wszystkim mówi o wolności. Wolność to nie idea, lecz prawo człowieka, które trzeba definiować wciąż od nowa, w różnych aspektach życia”. Obrazy te funkcjonują na granicy widzialnego – dominują formy nieprzedstawiające, odniesienia do konkretnych kształtów i przedmiotów są co najwyżej luźno zasugerowane. Język abstrakcji łączy się tutaj z interesującymi rozwiązaniami materiałowymi i fakturowymi. Kładziona zamaszystymi pociągnięciami pędzla farba tworzy ciekawe chropowatości i nierówności. Artystka posługuje się również repertuarem rozwiązań bliskich malarstwu materii – wykorzystuje drewniane wióry, popiół, wosk, fragmenty tkanin. Ostatecznie jednak, co zresztą ujawnia wiele z jej wcześniejszych prac, to kolor staje się elementem spajającym całość i decydującym o ostatecznym wyrazie.
Twórczość Sabiny Woźnicy jest zawieszona pomiędzy „tu i teraz”, a dążeniem do podejmowania kwestii o bardziej ogólnym i uniwersalnym znaczeniu. W połączeniu zaś z interesującymi rozwiązaniami formalnymi , wrażliwością na kolor i tworzywo składa się na intrygujący styl młodej artystki.

Natalia Żak

Idea Generator. From Collegium Maius to E

statement    about    contact   painting    projects   exhibitions    Orient – Occident   biografia    kontakt       wystawy

Gabriela  García Márquez – Rzeczywistość i fikcja

Gabriela  García Márquez  w twórczości Sabiny Woźnicy

Rzeczywistość i fikcja- wystawa malarstwa Sabiny Woźnicy, Instytut Cervantesa w Krakowie

Rzadko malarstwo wkracza w przestrzeń literackiej fikcji. To rola ilustracji – powstającej zazwyczaj na papierze, najczęściej drukowanej wraz z tekstem i zawsze pozostającej wobec niego w instrumentalnej zależności. Obraz na płótnie nie mieści się w tych ramach: autonomia niezbędna do uzyskania statusu dzieła malarskiego sprawia, że jego naturalną tendencją jest bezpośrednie mierzenie się ze światem widzialnym. Gdy malarz bierze za model wyobrażony świat pisarskiej kreacji, wchodzi w złożony układ odniesień, w którym tożsamość obrazu wystawiana bywa na próbę. Sabina Woźnica podejmuje to wyzwanie, a pisarzem, z którego światem mierzy się się od kilku lat jest Gabriel  García Márquez. Sto lat samotności,  Miłość w czasach zarazy, Jesień patriarchy, Generał w labiryncie – te książki zainspirowały już całe serie jej obrazów. Wejście w malarski dialog z prozą tej klasy wymaga artystycznej odwagi. To bowiem proza niezwykle intensywna, łącząca wewnątrz poszczególnych akapitów przenikające się plany czasowe i przestrzenne, nasycona barwami i zapachami, chłodem i upałem, wilgocią i suchością klimatu. Sugestywna w budowaniu krajobrazów i postaci niesionych nurtem dalekiej od prostej linearności, pełnej nawrotów i wyprzedzeń narracji potęgowanej wkradającą się niepostrzeżenie dziwnością wydarzeń.

Jak sprostać temu wszechogarniającemu, wciągającemu czytelnika bez reszty żywiołowi słowa? Strategia Sabiny Woźnicy jest prosta: należy przeciwstawić mu swobodny żywioł malarski. To on właśnie oddziałuje tu pierwszy brzmieniem intensywnych czerwieni, błękitów zieleni i żółcieni, ekspresją swobodnie kładzionych, impastowych plam. W ten sposób budowana jest przestrzeń – niejednoznaczna, nawarstwiana i rozgałęziana jak zazębiające się plany w akapitach García Márqueza. By dać im ekwiwalent wizualny trzeba też znaleźć światło – słoneczny blask tropikalnego upału oblewający półnagą postać siedzącej na patio Ferminy Dazy (Miłość w czasach zarazy), czy zielonkawą poświatę świtu oddającą posępny nastrój rozkładu w pałacu dyktatora (Jesień patriarchy) – oraz tonację, dającą w tym wypadku malarski odpowiednik literackiego kolorytu lokalnego. Architektura, krajobraz – to już elementy identyfikujące miejsca poszczególnych scen. Czasem budują przestrzenną głębię, kiedy indziej ciążą ku powierzchni obrazu wtapiając się organicznie w jej fakturalne zawiłości. Podobnie postacie zwierząt i ludzi – wyodrębnione z tła silnym wolumenem i wtedy dosadnie charakteryzowane portretowo, jak generał Simon Bolivar w mundurze (Generał w labiryncie) czy Fermina Daza na patio oraz doktor Juvenal Urbino i mulatka Barbara  (Miłość w czasach zarazy), bądź zbudowane z integralnie związanych z tłem swobodnych plam konfigurowanych swoistą malarską reżyserią w pary protagonistów, tłumy witające generała czy konne kawalkady.

Nieskrępowanie konwencjami przedstawieniowymi nie oznacza ich nieobecności. Przeciwnie – jest tu ich wiele, tyle że Sabina Woźnica prowadzi z nimi swobodną grę (podobnie jak z konwencjami literackimi), odwołując się głównie do tradycji malarstwa dwudziestowiecznego, choć zdarza się jej również parafrazować ikonografię Velázqueza.  Niekiedy odwołania są piętrowe (mulatka Barbara przypomina kobietę z obrazu Gauguina leżącą w pozie Olimpii Maneta). Najsilniej, jak się zdaje, na styl „marquezowskich” obrazów artystki oddziałał ekspresjonizm niemiecki inspirujący emancypację budujących obraz malarskich plam, a w części także ich gamę kolorystyczną. Dotyczy to głównie późniejszych obrazów cyklu, bo trzeba dodać, że ich styl ewoluował i na przykład w powstałej w latach 2004-2005 serii obrazów do Stu lat samotności pobrzmiewają echa twórczości Picassa, Schielego czy malarzy z kręgu Nowej Figuracji. Ciekawe natomiast, że w całym cyklu odnajdziemy niewiele odwołań do malarstwa południowoamerykańskiego, choć arbuz leżący obok mulatki Barbary może przywołać skojarzenia ze słynną martwą naturą Fridy Kahlo. Nie poszukując tam właśnie kolorytu lokalnego Sabina Woźnica uniknęła pułapki stylizacji, a bez niej jej malarska interpretacja prozy Márqueza wydaje się o wiele bardziej wiarygodna.

 

Leszek Danilczyk

 

statement  about  contact     biografia

Sabina Woźnica biografia

Sabina Woźnica

Sabina Woźnica

 SABINA WOŹNICA

Sabina Woźnica – artystka, malarka, performerka. Urodziła się w Katowicach w 1977 r.  Studia ukończyła na Europejskiej Akademii Sztuk w Warszawie, gdzie w 2002 roku uzyskała dyplom z wyróżnieniem. Jest laureatką nagrody im. Tadeusza Kulisiewicza oraz stypendium Marszałka Województwa Śląskiego za działalność w dziedzinie kultury.

Indywidualne wystawy artystki odbyły się m. in. w Kunstraumprojekte Ewigkeitsgasse w Wiedniu, w warszawskiej Galerii TPSP, Łazienkach Królewskich, Teatrze Powszechnym  w Warszawie,  Centrum Kultury im. Krystyny Bochenek w Katowicach, Małopolskim Ogrodzie Sztuki, pod patronatem Teatru im. J. Słowackiego w Krakowie, Instytucie Cervantesa w Krakowie, w Bałtyckim Teatrze Dramatycznym w Koszalinie.

Od 2008 roku mieszka i pracuje w Krakowie. Zajmuje się grafiką, malarstwem i performance’m. Jako performerka angażuje się w akcje o wymiarze społecznym w przestrzeni miasta. Od 2013 roku członkini ZPAP okręgu krakowskiego. Prace w kolekcji andel’s Art.

2015 – 2014 cykl malarski „Orient- Occident”

2013 – 2011 cykl prac „Generator idei”, objęty mecenatem andel’s Hotel Cracow

2011 – 2009  cykl prac „Podziemny świat Psyche. Inicjacje. Video 10′ min- Zaklinacz czasu i przestrzeni, Zatrzymaj samospalenia w Tybecie, teraz!”, reżyseria Mikołaj Cempla, grafiki Sabina Woźnica (towarzyszące ekspozycji)

2009 – 2005 cykl malarski „Człowiek i natura”, malarstwo silnie zakorzenione w świecie natury

2006 – 2004 cykle inspirowane twórczością Gabriela Garcii Marqueza: „Sto lat samotności i Rzeczywistość i fikcja wg Gabriela Garcii Marqueza”

2004 – 2002 seria rysunków „10 stopni urzeczywistnienia”, inspirowana przedstawieniami sztuki Zen.
cykl dyplomowy grafik i pasteli – „Miasto widzialne lecz niewidziane”

Sabina Woźnica – Indywidualne działania i projekty w przestrzeni publicznej:

2014
-performance „Generator Idei” z Yedda Chun- yu Lin, Kunstraumprojekte Ewigkeitsgasse, Wiedeń
-Warsztaty „Monotypia – bezpośrednia technika graficzna zapisu myśli i emocji w oparciu o symboliczne widzenie świata. Próba syntetycznej rekonstrukcji prac Alfreda Kubina,  Jaroslava Panuska, Vojtecha Preissiga, Frantiska Kupki, Josefa Vachala”,  towarzyszące wystawie „Władcy snów. Symbolizm na ziemiach czeskich  1880-1915”,  Międzynarodowe Centrum Kultury, Kraków

2012                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                    Warsztaty „Zbuduj dom lub obiekt w bliskiej relacji z naturą”, towarzyszące wystawie „Współczesna architektura norweska”, Międzynarodowe Centrum Kultury, Kraków                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                            2011
akcja malarska „10 marca- Wolny Tybet!”- wspólne malowanie flagi, Wolny Tybet- dokument z performance’ u, Kino 13, Fundacja  Pauza, Kraków

2010
-akcja podczas spotkania z XIV Dalajlamą, Hala Stulecia, Wrocław                                                                                                                                                                                                                               2009
-Wolny Tybet!; akcja nad brzegiem Wisły, Tyniec k/Krakowa,                                                                                                                                                                                                                                            -„Niebieski Ptak”, manifest wcielony przez dzieci, Centrum Sztuki Współczesnej SOLVAY

Sabina Woźnica – nagrody i stypendia:

2006                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                               – stypendium Marszałka Województwa Śląskiego za działalność w dziedzinie kultury                                                                                                                                                                                                  2000
– laureatka stypendium i nagrody im. Tadeusza Kulisiewicza.

Sabina Woźnica -wybrane indywidualne wystawy:

2016

-,,Orient- Occident”, Galeria Floriańska 22, Kraków

2014
-„Generator idei. Z Collegium Maius na Ewigkeitsgasse”, Kunstraumprojekte Ewigkeitsgasse, Wiedeń
2013
-„Generator idei”, andel’s Hotel, Kraków
-„Podziemny Świat Psyche. Inicjacje”, MOS -Małopolski Ogród Sztuki, Kraków
2012
-„Rzeczywistość i fikcja”, Instytut Cervantesa, Kraków
2009
-„Człowiek i natura”, Galeria Piętro Wyżej, Centrum Kultury im. K. Bochenek, Katowice
-„Szkice z natury”, Galeria Promocyjna, Centrum Sztuki Współczesnej – Solvay, Kraków
2006
-„Rzeczywistość i fikcja”, z okazji obchodów Dni Gabriela Garcii Marqueza, organizowanych przez Ambasadę Kolumbii, Teatr Powszechny, Warszawa
-„Rzeczywistość i fikcja”, Galeria Biblioteki Śląskiej, Katowice
2005
-„Sto lat samotności”, Śródmiejski Ośrodek Kultury, Kraków
2004
-„10 stopni urzeczywistnienia”, Galeria 5, Centrum Kultury im. K. Bochenek, Katowice
-„Dwa pejzaże”, Galeria Stara Kordegarda, Warszawa
2002
-„Miasto widzialne lecz niewidziane. Warszawa -Londyn-Bombaj”, Galeria Towarzystwa Przyjaciół Sztuki TPSP Pałacyk, Warszawa

Sabina Woźnica – wybrane wystawy zbiorowe :

2015
-wystawa grafiki- Parlament Europejski Cours des Comptes Gallery1, Luksemburg                                                                                                                                                                                              -Salon Zimowy ZPAP- pałac Towarzystwa Przyjaciół Sztuk Pięknych, Kraków
2013
-„Nowi członkowie ZPAP-u”, Galeria Pryzmat, Kraków
2004
-„Tu i teraz”, Galeria Katarzyny Napiórkowskiej, Warszawa
2003
-„Mistrz i uczeń”, Galeria Ars Polonia, Warszawa
-„Profesorowie i studenci Europejskiej Akademii Sztuk”, Pałac Prezydencki, Bukareszt, Rumunia

 Sabina Woźnica o swojej twórczości

Wspólnym mianownikiem dla mojego malarstwa i performance’u jest metoda wizualizacji, to  co zobaczone i przeżyte, przetwarzam bezpośrednio na płótno i choć wydaje się banalnym takie stwierdzenie, jednak wypracowałam swój własny język improwizacji. Improwizacja malarska jest u mnie – podczas procesu twórczego – wynikiem stapiania się ‚ja’ z formą, kolorem i materią, przy czym kompozycja obrazu pozostaje zawsze otwarta, zatrzymana w czasie. Podejście do tego rodzaju budowania przestrzeni w obrazie czerpię z filozofii wschodu, w której to nie ma dogmatów, gdzie ‚ja’ czyli podmiot, zostaje rozproszony w świecie materii malarskiej.  Wierność i oddanie się tej metodzie zrodziło się z naturalnej potrzeby, jednak już po studiach, kiedy odrzuciłam akademicki sposób myślenia.
Sabina Woźnica  2016′

 
statement    about    contact   painting    projects   exhibitions    Orient – Occident   biografia    kontakt       wystawy    The Tibetan Book of Dead    The whisperer of time and space    Free Tibet! 2010    Free Tibet! 2009   Man and Nature    Human Nature     Idea Generator    The Underworld of Psyche. Initiations     Gabriel García Márquez- Reality and Fiction     Man and Nature – exhibition

Sabina Woźnica : Orient – Occident / Wschód-Zachód

Sabina Wożnica - wystawa Kraków Floriańska 22

Sabina Woźnica – wystawa luty 2016

Sabina Woźnica   Orient Occident   /  Wschód  –  Zachód

Wystawa otwarta od 11 lutego 2016  do 2 marca 2016, czynna codziennie, od poniedziałku do niedzieli, w godzinach od 11:00 – 17:00/    Galeria Floriańska 22, Kraków

Wystawa  „Orient – Occident”  Wschód – Zachód  to malarska  wizja i próba konfrontacji zgłębianych przez Artystkę literackich tekstów  i myśli filozoficznych, z dwóch biegunowo różnych kultur Wschodu i Zachodu.  Przenikają się w niej odmienne sposoby percepcji świata i duchowości człowieka. Artystka wyrosła w kręgu kultury zachodniej  i odbywa swoją podróż na Wschód, a ściślej w głąb własnej duszy. Kreuje i prezentuje wizję  zrodzoną ze stanu głębokiej kontemplacji świata jako całości.  Formalnie  twórczość Artystki to szeroko pojęty ekspresjonizm, niekiedy abstrakcja sięgająca śladów figuracji.  Sposób  materializacji jej wizji artystycznej, gdzie sam akt malowania wywodzi się  ze świadomości, psychiki oraz stanu emocjonalnego twórcy, charakteryzuje tzw. sztukę akcji. Kolor zawiera w sobie ogromną moc, a ukryta w nim symbolika, i przede wszystkim  spontaniczne  operowanie barwą , prowadzi nas  w świat myśli i przeżyć wizjonerki,  która traktuje swoją sztukę poważnie. Malując, obrazuje istotne prawdy określające między innymi strukturę świata, strukturę ukrytą, lecz dostępną  przez poznanie. W malarstwie tym odnajdujemy także przeżywanie radości płynące z wrażliwości na kolor oraz swobodę w budowaniu kolorem ekspresyjnych form,  bliskich poetyce gestu. Trzeba zaznaczyć, że artystka  zmierzając się nawet z bardziej złożoną myślą  zawsze dąży do jej syntezy i uproszczenia.  Jeśli przewodnim motywem jest  np. bogini Biała Tara, to takie pojęcia jak mądrość, opiekuńczość, współodczuwanie, które woli zasygnalizować  kolorem, formą i światłem niż malować jej atrybuty, np. biały kwiat lotosu.  Kompozycja obrazu najczęściej jest otwarta, zatrzymana w czasie, a materia malarska skontrastowana jest fakturowo poprzez nakładanie pędzlem i szpachlą farby o różnej gęstości. Sam proces tworzenia jest dla Artystki także medytacją i samodoskonaleniem się. Od wieków buddyści czerpią z niej nieograniczone pożytki. Pomaga nawet lepiej zrozumieć współczesne badania naukowe. Systematyczna nauka medytacji uaktywnia obszary mózgu odpowiedzialne za szczęście i empatię. Ostateczną nagrodą  jest nirwana – stan wygaśnięcia, wyzwolenia się od pragnień, osiągnięcie niezmiennego stanu spokoju i prawdy absolutnej. Malarstwo Sabiny Woźnicy nasycone jest  silną energią i duchowym przekazem. Jak sama pisze: „To, co zobaczone i przeżyte, przetwarzam bezpośrednio na płótno,(…) wypracowałam swój własny język improwizacji.”

Galeria

Dwie prace ,,Orient – struktura przestrzeni ” i ,,Occident – struktura czasu” namalowane w 2013, stały się punktem wyjścia dla tej wystawy.  Na wystawie prezentowane będą prace najnowsze, z 2015 roku. W malarstwie dokonuje się synteza dwóch odmiennych sposobów percepcji świata. Nie ma dualizmu, jest za to jedność wynikająca z naturalnej potrzeby łączenia, a nie dzielenia, budowania całości za pomocą całkiem wymiernych środków, czyli formy, koloru , materii i kompozycji, narzędzi warsztatu, którymi dysponuje artysta.

Wspólnym mianownikiem dla mojego malarstwa i performance jest metoda wizualizacji, to co zobaczone i przeżyte, przetwarzam bezpośrednio na płótno i choć wydaje się banalnym takie stwierdzenie, myślę, że wypracowałam swój własny język improwizacji. Improwizacja malarska jest u mnie -podczas procesu twórczego- wynikiem stapiania się ‚ja’ z formą, kolorem i materią, przy czym kompozycja obrazu pozostaje zawsze otwarta, zatrzymana w czasie. Podejście do tego rodzaju budowania przestrzeni w obrazie czerpię z filozofii wschodu, w której to nie ma dogmatów, gdzie ‚ja’, czyli podmiot, zostaje rozproszony w świecie materii malarskiej.

Zapraszam do przekonania się na żywo- czym jest – i jak zbudowany jest obraz.
Sabina Woźnica

 

Sabina Woźnica -biografia PL

Biografia

Sabina Woźnica from the performance Tibet will be freeet will

Sabina Woźnica

Sabina Woźnica ( 1977 r. )

Pochodzi z Katowic, studia ukończyła na Wydziale Europejskiej Akademii Sztuk, gdzie w 2002 roku otrzymała dyplom (z wyróżnieniem) z grafiki warsztatowej u prof. Ryszarda Osadczego. Od 2008 roku mieszka i pracuje w Krakowie . Zajmuje się grafiką, malarstwem i performance’ m .  Jako perfomatorka angażuje się także w akcje o wymiarze społecznym w przestrzeni miasta. Sabina Woźnica jest laureatką Stypendia i nagrody im. Tadeusza Kulisiewicza oraz Stypendium Marszałka Województwa Śląskiego za działalność w dziedzinie kultury. Od 2013 roku członkini ZPAP okregu Krakowskiego.

W roku 2015 – 2014
-cykl malarski Orient- Occident
W roku 2013-2011
– cykl prac Generator idei objęty mecenatem andel’s Hotel Cracow
W roku 2011-2009
-cykl prac -Podziemny świat Psyche. Inicjacje, . Video 10′ min- Zaklinacz czasu i przestrzeni, Zatrzymaj samospalenia w Tybecie, teraz! reżyseria Mikołaj Cempla, grafiki Sabina Woźnica, towarzyszące ekspozycji.

W roku 2009- 2005
-cykl malarski Człowiek i natura, malarstwo silnie zakorzenione w świecie natury.
W roku 2006-2004
– cykle inspirowane twórczością Gabriela Garcii Marqueza: Sto lat samotności i Rzeczywistość i fikcja wg Gabriela Garcii Marqueza.
W roku 2004-2002
-seria rysunków 10 stopni urzeczywistnienia, inspirowana przedstawieniami sztuki Zen.
– cykl dyplomowy grafik i pasteli-Miasto widzialne lecz niewidziane.

indywidualne działania i projekty w przestrzeni publicznej
2014
– performance  Generator Idei z Yedda Chun- yu Lin, Kunstraumprojekte Ewigkeitsgasse, Wiedeń
–  Warsztaty Monotypia – bezpośrednia technika graficzna zapisu myśli i emocji w oparciu o symboliczne widzenie świata. Próba syntetycznej rekonstrukcji prac Alfreda Kubina,  Jaroslava Panuska, Vojtecha Preissiga, Frantiska Kupki, Josefa Vachala  towarzyszące wystawie Władcy snów. Symbolizm na ziemiach czeskich  1880-1915,  Międzynarodowe Centrum Kultury, Kraków
2012
– Warsztaty Zbuduj dom lub obiekt w bliskiej relacji z naturą towarzyszące wystawie Współczesna architektura norweska, Międzynarodowe Centrum Kultury, Kraków
2011
– akcja malarska 10 marca- Wolny Tybet!- wspólne malowanie flagi, Wolny Tybet- dokument z performance’ u, Kino 13, Fundacja Pauza, Kraków
2010
-akcja podczas spotkania z XIV Dalajlamą, Hala Stulecia, Wrocław
2009
– Wolny Tybet!; akcja nad brzegiem Wisły, Tyniec k/Krakowa,
-Niebieski Ptak, manifest wcielony przez dzieci, Centrum Sztuki Współczesnej SOLVAY

nagrody i stypendia
2006
– otrzymała Stypendium Marszałka Województwa Śląskiego za działalność w dziedzinie kultury.
2000
– laureatka Stypendia i nagrody im. Tadeusza Kulisiewicza.

wybrane indywidualne wystawy
2014
– Generator idei. Z Collegium Maius  na Ewigkeitsgasse, Kunstraumprojekte Ewigkeitsgasse, Wiedeń
2013
– Generator idei, andel’s Hotel, Kraków
– Podziemny Świat Psyche. Inicjacje, MOS -Małopolski Ogród Sztuki, Kraków
2012
– Rzeczywistość i fikcja, Instytut Cervantesa, Kraków
2009
-Człowiek i natura, Galeria Piętro Wyżej, Centrum Kultury im. K. Bochenek, Katowice
-Szkice z natury, Galeria Promocyjna, Centrum Sztuki Współczesnej – Solvay, Kraków
2006
-Rzeczywistość i fikcja, z okazji obchodów Dni Gabriela Garcii Marqueza organizowanych przez Ambasadę Kolumbii , Teatr Powszechny, Warszawa
-Rzeczywistość i fikcja, Galeria Biblioteki Śląskiej, Katowice
2005
-Sto lat samotności, Śródmiejski Ośrodek Kultury, Kraków
2004
-10 stopni urzeczywistnienia, Galeria 5, Centrum Kultury im. K. Bochenek, Katowice
-Dwa pejzaże, Galeria Stara Kordegarda, Warszawa
2002
-Miasto widzialne lecz niewidziane. Warszawa -Londyn-Bombaj. Galeria Towarzystwa Przyjaciół Sztuki TPSP Pałacyk, Warszawa

wybrane zbiorowe wystawy
2015
– wystawa grafiki- Parlament Europejski Cours des Comptes Gallery1, Luksemburg, ; Salon Zimowy ZPAP- pałac Towarzystwa Przyjaciół Sztuk Pięknych, Kraków
2013
– Nowi członkowie ZPAP-u, Galeria Pryzmat, Kraków
2004
– Tu i teraz, Galeria Katarzyny Napiórkowskiej, Warszawa
2003
-Mistrz i uczeń, Galeria Ars Polonia, Warszawa
-Profesorowie i studenci Europejskiej Akademii Sztuk , Pałac Prezydencki, Bukareszt, Rumunia

Wspólnym mianownikiem dla mojego malarstwa i performance’u jest metoda wizualizacji, to  co zobaczone i przeżyte, przetwarzam  bezpośrednio na płótno i choć wydaje się banalnym takie stwierdzenie , jednak wypracowałam swój własny język improwizacji. Improwizacja malarska jest u mnie -podczas procesu twórczego- wynikiem stapiania się ‚ja’ z formą, kolorem i materią, przy czym kompozycja obrazu pozostaje zawsze otwarta, zatrzymana w czasie. Podejście do tego rodzaju budowania przestrzeni w obrazie czerpię z filozofii wschodu, w której to nie ma dogmatów, gdzie ‚ja’ czyli podmiot, zostaje rozproszony w świecie materii malarskiej. Stąd też nie ma u mnie   jednorodnej stylistyki, bo to powodowało by zamknięcie, a wręcz utkwienie w jednej pozie. Wierność i oddanie się tej metodzie zrodziło się z naturalnej potrzeby, jednak już po studiach, kiedy odrzuciłam akademicki sposób myślenia.
Sabina Woźnica  2016′

Idea Generator

 

Idea Generator. From Collegium Maius to Ewigkeitgasse.

Sometimes, the seemingly insignificant events of the past predict the histories and situations that will happen later. Recalled conversations, fleeting moments and images can take on special meanings over time and anticipate what the future will bring. Sabina Woźnica admits that her first encounter with the culture of the east fuses with the experience of childhood – these are memories of the artist’s father traveling abroad and related small items and gifts. And while these first impulses are combined with the most epidermal and fragmentary reception of an object filtered by childhood phantasmagoria, with time, in adult life they transformed into a mature reflection and genuine fascination with this part of the world and its culture. Woźnica’s interests also often resonate with her artistic exploration – they manifest themselves on the one hand with the presence of the elements of spirituality and mysticism in her works, on the other hand they are also works that drift in the direction of active involvement, which comment on current events and issues.
An exemplification of this is the series of prints titled Tibet Will be Free. The title itself already clearly defines the intentions of the artist and the topic addressed. The works, which are intrinsically related to the current reality, are transposed to the role of visual protest and vocal opposition. The slogans within the compositions further reinforce the message of the work. „Flame of truth. Stop self-immolation in Tibet”, “This is not a real fire”, and finally carrying the promise and possibility of change, “Situations change… Systems fall” – these are just some of the visible phrases. The adopted aesthetics of the works correspond to the semantically ideological speech – strong contrasts of black and white, deformation and simplification of form, as well as the non-obviousness of the plastic used. One of the prints was in fact made ​​on a piece of material whose edges determine the rhythm of white fringes. The work thus gains additional value – it becomes an ironic reference to the forms of propaganda tapestries. Displaying the prints can also be read in a broader context – not just as a commentary on current events, but generally a reference to the ideas of freedom and individual rights of self-determination. This aspect is even revealed in the Letter about Peace, written in a personal tone and containing private references.
Works from the series Idea Generator are an attempt to express the nature and complexity of certain concepts and meanings by means of the language of painting, including the paintings titled Memory and Identity, presented for the first time, both created using a canvas from an old painting. The artist herself describes these projects: „This project [Idea Generator] is very strongly associated with my personal experiences, as well as Buddhist philosophy. First of all, they are about freedom. Freedom is not an idea, but a human right that must be defined again and again, in different aspects of life.” These images operate on the border of the visible – they are dominated by forms having no references to specific shapes and objects are at best loosely suggested. The language of abstraction is combined here with interesting material and textural techniques. Paint laid down with sweeping brush strokes creates interesting roughness and unevenness. The artist also uses a repertoire of techniques used in material painting – wood chips, ash, wax and pieces of fabric. Ultimately, however, the colour becomes a part of the cohesive whole and determines the final product, which is also revealed in many of her earlier works.
The work of Sabina Woźnica is suspended between the „here and now” and the desire to tackle a more general and universal significance. In conjunction with interesting formal techniques, sensitivity to colour and material creates an intriguing style for the young artist.
Natalia Żak

The Underworld of Psyche. Initiations

The Underworld of Psyche. Initiations    Sabina Woźnica

Sabina Woźnica’s art is intertwined in the context of words. Sometimes, she draws inspiration from literary or philosophical texts. The next stage of her work consists of her comments, often on the very essence of creation. Series of paintings and individual works are accompanied by full texts, sometimes with quite elaborate titles. This is the case in the most recent series, titled The Underworld of the Psyche – Initiations, inspired by the Tibetan Book of the Dead. When Sabina first told me about it, I felt a slight unease. But what I saw in Sabina’s workshop was a strong autonomous painting style, rooted in the tradition of expressive abstraction, material painting and Art Informel. The large format paintings radiated a considerable energy from broad painting gestures – spontaneous, and yet firmly indicating a distribution of compositional elements in a clearly defined pictorial space. The paint texture – light (sometimes „Richteresque”) impasto and fuzzy spots – is enriched by the coarseness of “foreign” materials: ash, charred wood or wood chips. The textures to not dominate over the colours, however; in contrast, they are paramount here, often based on the juxtaposition of subdued and sonorous colours.
The Tibetan Book of the Dead (Bar-do Thos-grol in the original) interests Sabina Woźnica above all – to use the phrase of her Polish translator Ireneusz Kania – as an initiatory script. One of the most important in world culture. It was introduced to the West mainly by Carl Jung, who placed the Book on his list of archetypal texts. In the Book, the initiation is associated with a descent into the underworld, but – in contrast to the literal understanding of this theme (catabasis, descensus ad inferos) in the classic texts of Western culture such as the Odyssey, Aeneid and The Divine Comedy – here the underworld is to be understood metaphorically. The Bar-do is in fact an intermediate zone between death and recurrent birth or achievement of the Enlightenment (Nirvana). The practical aim of the Book is the guidance of the deceased (by reciting the appropriate incantations) towards the achievement of Nirvana, which means liberation from the cycle of anguish of becoming and changing forms of existence (samsara). This is achieved by identifying all kinds of spirits – bright and muted – emerging after death as well as the forms of peaceful and wrathful tantric deities as products of our own selves. As Ireneusz Kania writes, all of these spirits are “projections of her concerns, fears, inclinations, passions, aspirations, complexes, desires and neuroses – in short, everything that constitutes the contents of different layers, including the deepest, our subconscious. So we are dealing with the sui generis guide to our mind, which is itself a matrix evoking a deceptive being taunting with fears and passions, and therefore drives one to be free of them.” This is what makes the meaning of the Tibetan Book of the Dead go far beyond the function of a guide for the dead followers of Buddhism, and that its message converges in such an intriguing way with important currents of Western philosophy and psychology.

Sabina Woźnica also aims for this universal semantic layer. As she writes, the initiating descent into the underworld is understood by her as “the experience of limiting situations in our life,” causing us “to begin to penetrate our subconscious”. For her, the artistic exploration of the Bar-do is also fascinating because of the incredible visionariness of this text, stretching between the “figuration” (spirits of deities) and “abstraction” of the evocative descriptions of bright and subdued spirits of beauty supersaturated in symbolism. A comparison to an image of the bright yellow glow of Balancing Wisdom and the opposing dull dark blue light from the human sphere (a proper choice leading to Liberation is always a brightness that’s hard to bear) from the third day of trials of the Bar-do may attest to the extraordinary potential translatability of these visions for the Western reader, with reference to Goethe’s Farbenlehre, contained in the concept of opposing primary colours – yellow representing light and blue as a colour exponent of darkness.
For Sabina, a key moment of the Book’s visionariness is the alignment of the vision “with a mental or metaphysical state”, corresponding to the very essence of its own creation. “In the process of creating a painting,” she writes, “I always enter into such a state. Visualisation occurs simultaneously with a state of feeling.” Was the artistic language of expressive abstraction not created for such purposes? Hans Hoffmann, a pioneer of this trend on American soil, he explained to his disciples that “creative expression is born in the process of transposition of the spirit to a clean, unrecognisable form”. It’s enough to recall, moreover, the identity of the spirit (and in fact the whole of the self) with a creative gesture in the paintings of Jackson Pollock.
Sabina Woźnica accomplished the transition from figurative painting to abstraction in her previous series, entitled Man and Nature. The concrete landscape themes were progressively replaced by transparent, freely placed blots, and the subject became the space itself and the elements that filled it. In the series The Underworld of the Psyche, inner space has replaced outer space. The images took on weight; they became grounded, though they retained the clarity of construction. They also seem to be more strongly saturated with symbolic content. The inspiration of the Tibetan Book of the Dead is more or less direct. Sometimes the titles of paintings refer to their content directly (The Closing of the Gate of Samsara), and sometimes the content will be filtered through the conceptual apparatus of analytical psychology (Entering into the Womb of the Wild Self). There are also references to great works of literature (The Glass Bead Game), but primarily to the private symbolism of the artist. Her sources are large (archetypal) dreams, in which nightmarish (death, killing) or positive (a bright light in a tunnel) Bar-do-related themes appear.
Combined with “non-painting” paint, the materials are often a direct measure – metonymic, through a substantial relationship, to use Roman Jacobson’s well-known distinction – of imaging, such as in The Transition from One State to Another, where pieces of wood and wood chips relate directly to the topic of felled trees, on which a layered symbolism of initiation, transformation, as well as unity divided into an infinite multiplicity is built up. However, for example, in Passage into the Abyss of the Earth, the use of ash as a background for the saturated red and orange blots, represents, as we read in the artist’s comments, “the dull colours of the earth and smoke”. We have, therefore, a metaphorical axis of formal similarity, referring to the colour field in the hellish visions of the Bar-do.
Where representative elements occur, we’re dealing with more concrete similarities. In the case of Sabina Woźnica, the transition to abstraction was not in fact a trip in one direction. In her painting, the border between these areas is not sharp, and the transition from one to another is seamless. One could say that this is one of the inherent features of contemporary painting. But this case also brings up a fragment of Jung’s commentary to the Tibetan Book of the Dead: “The foundation of this extraordinary text is not a strict ‘this or that’, but a generous, affirmative ‘this and that’”. It is significant that this passage can also refer to the artistic means of expression used by Sabina Woźnica.

Leszek Danilczyk